środa, 28 maja 2008

Berlinermauer of my life


everything keeps falling apart. whatever i touch just fucks up. and all my new ideas i come up with become one crazy shit. i fucked up my studies, the thing with 4club is turning into most hatefull thing this year. my plan for moving out to warsaw just stood in one point. my "going away to earn some money" trip becomes shitty. and the new idea for running away also came up against problems. should i be the fucking fighter? yes!!! i'll fight and i'll fuck!!!

czwartek, 15 maja 2008

somethin' about geegee


date of birth: 28th November 1984

pleace fo birth: Zambrów, Podlasie

now lives in: Olsztyn, Warmia & Mazury

favourite color: green & orange

favourite music: Timo Maas, electro, house,

favourite books: Lolita, Białe Jabłka, Masala, Niebiańska Plaża;

favourite movies: Pulp Fiction, Mulholland Drive, Śniadanie u Tiffaniego, Henry & June;

favourite drinks: heineken, kamikaze, tequila;

favourite dish: spaghetti

favourite city: New York, Wrocław;

pleaces to visit: India, Kuba, Tibet, Mexico, South America;

środa, 14 maja 2008

pulp fiction



... czyli "Za wcześnie na lizanie się po fiutach."


"- Wszystko OK?

- Nie. Kurewsko daleko od OK.

- Co dalej?

- Co dalej? Powiem ci, co dalej. Zamówię kilku czarnuchów, żeby popracowali nad nim z obcęgami i palnikiem. Słyszysz, co mówię, buraku? Jeszcze z tobą nie skończyłem! Zrobię ci z dupy jesień średniowiecza!"

poniedziałek, 12 maja 2008


Przez ostatnie pół roku poziom mojego wyluzowania i spokoju bliski był nirwany. Ale tak to bywa, że czasem jakieś chuj wie co się do dupy przyczepi i odpaść nie chce. Gorzej robi się jak to coś za wszelką cenę chce zaznaczyć swoja obecność, ale już najgorzej jak zaczyna na łeb włazić i pewność ma, że to bedzie jedna wielka códowna obopólna korzyść. No i nadszedł moment, kiedy wyrwał się publicznie mój ścisło upchany wkurw... i chuj strzelił moją nirwanę!